Spotkanie DKK dnia 19.05.2011

Spotkanie, które odbyło się 19 maja dotyczyło książki Cormaca McCarthy’ego „Krwawy południk albo czerwona łuna na zachodzie”.

Książka przedstawia nieco inną – ciemną stronę Dzikiego Zachodu, a jednocześnie ciemną stronę ludzkiej natury. Pojawia się w niej cała masa brutalnych obrazów i bezinteresowne zło. Klubowicze pytali o sens pokazywania takiej lawiny bestialstwa, o prawdziwość i wartość takiej literatury. Niewielu zresztą doczytało książkę do końca, choć na niektórych książka – pomimo tematu- zrobiła wielkie wrażenie. Przede wszystkim dlatego, że burzy pewien mit Dzikiego Zachodu, ujawnia mechanizmy zła. Książka posiada również przepiękne opisy przyrody.

3 komentarze

  1. Co do mechanizmów zła, podobnych do tych opisanych w książce. Czy nie czyni się zła, dla samego zła (jak mawiał św. Augustyn)

  2. znalazłem dokładny cytat
    „Oto serce moje, Boże mój, to serce, na które wejrzałeś
    miłosiernie, gdy było na dnie przepaści. Niech Ci teraz
    opowie, co je skłoniło do tak bezinteresownego zła. Jak to
    się stało, że do zła skusiło mnie samo tylko zło. Wstrętne
    było, a kochałem je, kochałem zgubę moją, mój upadek.
    Nie to, ku czemu upadłem, lecz sam upadek kochałem.
    Moja dusza nikczemnie wyrwała się spod Twej opieki,
    biegnąc ku zatracie — nie przez hańbę ku czemuś, lecz
    ku samej hańbie tylko”
    Św. Augustyn „Wyznania”, s.32

    Cytat bardzo dobrze wpisuje się w obraz zła przedstawiony w książce

  3. i jeszcze jeden cytat, „przepiękny” opis przyrody

    „Gdy wreszcie osiodłali konie i ruszyli dalej, przez wiele mil jechali po lodowym bruku, a nad krańcami świata ukazał się polarny księżyc jak oko ślepego kota.”

    Cromac McCarthy, „Krwawy południk …”, s. 202-203

Content Protected Using Blog Protector By: PcDrome.